Budują największy odkurzacz świata: mógłby oczyścić ocean z wszystkich plastikowych odpadów i zapobiec największemu kryzysowi w historii

Jest to ambitny projekt infrastruktury środowiskowej, który mógłby wyeliminować 90% zanieczyszczenia oceanów plastikowymi odpadami do 2040 roku.

Zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi jest obecnie jednym z największych problemów. Każdego roku do oceanów trafiają miliony ton odpadów, które mają bezpośredni wpływ na ekosystemy morskie, różnorodność biologiczną i gospodarkę nadbrzeżną. W obliczu tej sytuacji projekt inżynieryjny na dużą skalę ma na celu zapewnienie konkretnej i trwałej odpowiedzi.

Jest to infrastruktura, którą wielu już opisuje jako „największy odkurzacz na Ziemi”. Inicjatywa łączy innowacje technologiczne, naukę o środowisku i podejście wykorzystujące siły natury do stworzenia systemu zaprojektowanego w celu usuwania tworzyw sztucznych zgromadzonych w oceanie i zmniejszenia ich wpływu.

Niespotykana konstrukcja do oczyszczania oceanu

Prace prowadzone są na północnym Pacyfiku, gdzie prądy morskie skupiają ogromną masę odpadów znaną jako „wyspa śmieci na Pacyfiku”, której powierzchnia kilkakrotnie przewyższa powierzchnię Francji. Aby rozwiązać ten problem, inżynierowie i specjaliści z The Ocean Cleanup zaprojektowali pływający system zdolny do wychwytywania tworzyw sztucznych bez zakłócania życia morskiego.

Konstrukcja działa jak pasywna bariera w kształcie litery U, która unosi się na powierzchni i rozciąga się kilka metrów pod wodą. Dzięki jej orientacji i konstrukcji prądy wodne spychają odpady do centralnego punktu zbiórki. Tam plastik jest gromadzony, sortowany, a następnie transportowany na ląd w celu recyklingu, co ma na celu pokrycie części kosztów operacyjnych projektu.

Jak działa największy odkurzacz na świecie

Konstrukcja osiąga długość około 600 metrów, co odpowiada rozmiarom kilku boisk piłkarskich ustawionych w rzędzie. Każdy z jej odcinków zachowuje pływalność i elastyczność, co pozwala jej dostosować się do fal i zmieniających się warunków na oceanie, nie tracąc przy tym swojej skuteczności. W odróżnieniu od tradycyjnych metod, nie wykorzystuje ona sieci, ale solidne ekrany, które kierują odpady do środka systemu.

Takie podejście pozwala na wychwytywanie zarówno dużych obiektów plastikowych, jak i mniejszych fragmentów, które wcześniej były trudne do zebrania. Konstrukcja wykorzystuje energię prądów morskich, co zmniejsza potrzebę napędu mechanicznego i ogranicza wpływ procesu oczyszczania na środowisko.

Pochodzenie projektu i jego długoterminowy cel

Inicjatywa zrodziła się z pomysłu Boyana Slata, który wymyślił tę koncepcję jako nastolatek. W 2016 roku pierwszy prototyp został wprowadzony do Morza Północnego i od tego czasu system ewoluował, osiągając bezprecedensową skalę. Równolegle organizacja rozszerzyła swoje działania na rzeki, które są odpowiedzialne za około 80% plastiku trafiającego do oceanu.

Według oficjalnych danych projektu, wyspa śmieci na Pacyfiku gromadzi ponad 100 milionów kilogramów pływającego plastiku. Dzięki instalowanym na rzekach interceptorom i dużym systemom oczyszczania na otwartym morzu, The Ocean Cleanup stawia sobie ambitny cel: wyeliminowanie 90% zanieczyszczeń z tworzyw sztucznych unoszących się na powierzchniach oceanów do 2040 roku i przyczynienie się do odbudowy ekosystemów morskich w skali globalnej.