Czy pod piramidami w Egipcie naprawdę znajduje się tajemnicze miasto?

Dwóch włoskich naukowców twierdzi, że odkryło struktury sprzed 38 000 lat, zakopane w głębi piramid. Istnieją jednak poważne powody, by podchodzić do tej teorii sceptycznie.

W 2025 r. internet rozgrzał się historiami o tajnym mieście, które rzekomo znajduje się pod piramidami w Gizie. Zespół badawczy kierowany przez emerytowanego chemika organicznego dr Corrado Malangę i byłego naukowca i eksperta w dziedzinie teledetekcji dr Filippo Biondiego twierdzi, że odkrył i zrekonstruował ogromne struktury sprzed 38 000 lat, zakopane w głębi piramidy Chephren w Gizie.

Podczas konferencji prasowej, która odbyła się we Włoszech w marcu, Malanga i Biondi ogłosili, że dzięki opracowaniu nowej, opatentowanej metody interpretacji sygnałów radaru syntetycznego (SAR) udało im się wykryć konstrukcje znajdujące się dwa kilometry pod piramidą Cheffrena.

Według Malangy i Biondiego odkryli oni osiem studni otoczonych spiralnymi korytarzami, które łączą się z dwiema strukturami o wymiarach 90 metrów. Nad studniami twierdzą, że znaleźli pięć struktur połączonych ze sobą korytarzami. Korzystając z czegoś, co wygląda na rekonstrukcje wygenerowane przez sztuczną inteligencję, oni i inni wysunęli hipotezę, że struktury te są częścią legendarnego starego miasta lub nawet prehistorycznej struktury wytwarzającej energię (tj. elektrowni).

Pogłoski o ukrytych strukturach pod płaskowyżem Giza nie są niczym nowym. Pomysł ten sięga czasów greckiego historyka Herodota i pojawiał się sporadycznie w świadomości społecznej w okresie średniowiecza i renesansu. Stała się ona szczególnie popularna wśród francuskich uczonych w XIX wieku, a następnie ponownie w XX wieku, kiedy to amerykański medium Edgar Cayce spopularyzował ideę, że pod kompleksem piramid znajduje się zakopana tajna sala archiwów.

Koncepcja elektrowni, rzekomo zbudowanej przez kosmitów, również od pewnego czasu krąży w kręgach pseudonaukowych. Jest ona częścią szerszej teorii spiskowej, która przypisuje kosmitom imponujące starożytne projekty architektoniczne.

Ta nowa wersja teorii spiskowej dotyczącej piramid przyciągnęła uwagę opinii publicznej ze względu na naukowe referencje jej autorów. W przeszłości Malanga i Biondi opublikowali recenzowany artykuł na temat wewnętrznej struktury piramidy Keffrena. Chociaż te nowe, sensacyjne twierdzenia nie zostały zrecenzowane, a jeden z autorów znany jest z publikowania książek o kosmitach, połączenie tytułów doktorskich i rzekomej nowej technologii przyciągnęło uwagę opinii publicznej. Historia stała się viralem i została podchwycona przez InfoWars, Joe Rogana, Piersa Morgana i innych krytyków „konwencjonalnej archeologii”.

„Hipotezy te zostały przyjęte przez publiczność przygotowaną na tego typu wiadomości ze względu na pojawiające się od dawna twierdzenia o istnieniu tajemniczych, ukrytych komór pod piramidą” – zauważa dr Flint Dibble, szanowany archeolog i popularyzator nauki, który kierował projektami cyfrowego mapowania 3D podczas dużych wykopalisk w Abydos w Egipcie i wykłada na Uniwersytecie w Cardiff. „Wydawały się one wiarygodne ze względu na połączenie recenzowanych badań i tytułów naukowych posiadanych przez naukowców”.

Jednak, jak zauważyli inni eksperci, problem z hipotezą o zaginionym mieście polega na tym, że wykorzystuje ona niesprawdzoną technologię, zawiera fantazyjne rekonstrukcje i nie uwzględnia naszej wiedzy na temat archeologii regionu.

Wykorzystanie technologii do badania piramid

Po pierwsze, istnieją metody skanowania gruntu pod płaskowyżem Giza. Jak wyjaśnili Dibble i archeolog Milo Rossi, metody te nigdy nie zostały potwierdzone ani przetestowane, ani też nie zostały niezależnie zweryfikowane. Radar syntetycznej apertury wykrywa tylko do dwóch metrów pod ziemią w podobnych warunkach. Trudno sobie wyobrazić, że SAR dostarcza wiarygodnych informacji o strukturach znajdujących się 2000 metrów pod powierzchnią.

Żeby było jasne, Malanga i Biondi nie odkryli nowego sposobu wykrywania struktur znajdujących się dwa kilometry pod ziemią, ale twierdzą, że mają nową metodę interpretacji tych sygnałów radaru syntetycznego.

Porównując obrazy sygnałów radarowych opublikowane w raporcie z rekonstrukcjami, które wygenerowali, jasne staje się, jak wiele swobody artystycznej wykorzystują w interpretacji obrazów. Technologia nie pozwala naukowcom na stworzenie pełnego modelu 3D ani na uzyskanie przekrojów poprzecznych, jakie można zobaczyć na rekonstrukcjach. Jak żartował Dibble z Rossim w podcaście, rekonstrukcja wydaje się być oparta na sali reaktora z filmu Total Recall.

Oprócz edukatorów publicznych, takich jak Dibble i Rossi, inni renomowani naukowcy skrytykowali to odkrycie. Profesor Lawrence B. Conyers, ekspert w dziedzinie radarów penetrujących grunt z Uniwersytetu w Denver, oświadczył w Daily Mail, że teoria o wielkim mieście jest ogromną przesadą”. Egipski archeolog dr Zahi Hawass, były minister ds. starożytności, określił te twierdzenia jako „bezpodstawne” i zwrócił uwagę, że Egipska Rada Starożytności nie wydała zezwoleń na przeprowadzenie tego rodzaju badań w piramidzie Keffrena.

Podsumowując kwestie interpretacyjne i praktyczne, dr Sarah Parcak, wielokrotnie nagradzana naukowiec z Uniwersytetu Alabama, która wykorzystuje najnowocześniejsze zdjęcia satelitarne do pogłębienia naszej wiedzy na temat archeologii egipskiej, powiedziała: „Przy wystarczającej manipulacji mogłabym sprawić, że każde zdjęcie satelitarne wyglądałoby prawie tak, jakbym chciała… Myślę, że właśnie to zrobili ci ludzie. Błędnie zinterpretowali dane. A zdjęcia satelitarne… Dane SAR nie pozwalają zajrzeć przez skałę, i tyle”.

Co woda mówi nam o piramidach w Egipcie

Bardziej problematyczny, jak wyjaśnił Dibble, jest ciekawy fakt, że badanie pomija wszystkie dane archeologiczne dotyczące płaskowyżu Giza, które były skrupulatnie gromadzone przez ostatnie dwa stulecia. Wszystkie te badania, w których wykorzystano analizy geochemiczne, teledetekcję satelitarną, refrakcję sejsmiczną, skanery muonowe, tomografię oporu elektrycznego, badania ultradźwiękowe, radar penetrujący glebę i magnetometrię, zostały dokładnie zweryfikowane i w niektórych przypadkach potwierdzone poprzez wykopaliska i wiercenia w podłożu skalnym. Łączna waga tych dowodów doprowadziła do solidnego zrozumienia tego, co znajduje się pod piramidami, jak zostały zbudowane i kiedy.

Najważniejszym faktem jest tutaj poziom wody gruntowej w Gizie. Wyczerpujące badanie przeprowadzone przez Sharafeldina i innych w 2019 roku wykazało, że poziom wody gruntowej w Gizie znajduje się zaledwie kilkadziesiąt metrów pod powierzchnią płaskowyżu.

Bliskość wód gruntowych, jak powiedział Dibble, oznacza, że nawet dzisiaj Sfinks i inne zabytki ulegają powolnej erozji przez wodę, która czasami „wypływa” spod ziemi. Dla nowego badania oznacza to, że gdyby rzeczywiście istniały megastruktury około 2000 metrów pod piramidami, zawsze byłyby one częścią podwodnego miasta. Pomyśl o Atlantydzie z filmu Aquaman, a nie o Amsterdamie, Wenecji czy nawet mitycznej Atlantydzie, która zatonęła w morzu.

Ogólnie rzecz biorąc, woda jest kluczowym elementem dla zrozumienia historii piramid. Budowle te powstały wkrótce po zakończeniu wilgotnego okresu w Afryce, kiedy większe opady deszczu sprawiały, że Sahara bardziej przypominała zieloną sawannę. Ostatnie badania Sheishy i in. z 2022 r. wykazały, że w okresie budowy ramię Kufu Nilu rozciągało się aż do płaskowyżu Giza, co ułatwiało transport kamieni niezbędnych do budowy piramid. Nie potrzebujemy kosmitów, skoro mamy wodę.