Przez tysiąclecia pogrzebany pod pałacem cesarskim, dzięki pionierskiej formule ujawnia swoje unikalne freski i mozaiki
Park Archeologiczny Koloseum nadal odkrywa swoje cuda. Dom Gryfów, jeden z najstarszych domów republikańskich na Palatynie – kolebce Rzymu i wzgórzu imperialnej władzy – powraca do życia po długim i delikatnym procesie renowacji. Odbywa się to w sposób zarówno pełen szacunku, jak i innowacyjny: poprzez zwiedzanie w czasie rzeczywistym, transmitowane na żywo z podziemnych pomieszczeń.
Położony w samym sercu Parku Archeologicznego Dom Gryfów nie jest nowością dla podręczników archeologii, ale jest nią dla szerokiej publiczności. Odkryta na początku XX wieku przez słynnego archeologa i architekta Giacomo Boni, ta prywatna rezydencja z okresu republiki (II wiek p.n.e.) słynie z wyjątkowo dobrze zachowanych malowideł ściennych, sztukaterii i mozaikowych podłóg. Jednak przez dziesięciolecia jej kruchość, podziemna lokalizacja i problemy z dostępem sprawiały, że pozostawała praktycznie niewidoczna.
Aby zrozumieć znaczenie tego otwarcia, należy zrozumieć, czym dokładnie jest Dom Gryfów. Należy wyobrazić sobie Palatyn nie jako wzgórze cesarzy, które widzimy dzisiaj, ale jako arystokratyczną dzielnicę rzymskiej republiki. Kiedy cesarze postanowili zbudować swoje monumentalne pałace, a konkretnie Domus Flavia Domicjana, nie zburzyli tego starego domu, ale zakopali go, wykorzystując jako fundamenty. Dzięki temu stał się on kapsułą czasu, zamkniętą pod pięcioma metrami ziemi i gruzu, chroniącą jego dekoracje przed światłem i powietrzem przez ponad dwa tysiące lat.
Wyjątkowa domus
Znaczenie Domu Gryfów jest podwójne. Z jednej strony jest to dokument architektoniczny i dekoracyjny najwyższej rangi, pozwalający zrozumieć rzymskie mieszkania arystokratyczne przed nadejściem imperium. Z drugiej strony, jego własna historia stratygraficzna wyjaśnia, dlaczego zachował się w tak zaskakującym stanie. Nad nim wzniesiono wielkie budowle Palatynu, od Domus Flavia po późniejsze kompleksy pałacowe. To niezamierzone zamknięcie chroniło go przez wieki, zamrażając w czasie.
W rezultacie powstał dom, który do dziś zachował niezwykle wyrafinowaną dekorację: ściany pomalowane imitacjami architektury, geometryczne panele, imitacje alabastru, a przede wszystkim dekoracja jednego z głównych pomieszczeń: słynny fryz stiukowy z fantastycznymi zwierzętami, gryfami, mitologicznymi stworzeniami z głową ptaka i ciałem kota, od których pochodzi nazwa domus. Do tego dochodzą mozaikowe posadzki z centralnymi emblematami sześcianów w perspektywie polichromicznej, prawdziwa estetyczna wyrafinowanie w republikańskim Rzymie.

Renowacja, badania, konserwacja
Ponowne otwarcie Domu Gryfów jest wynikiem drugiego z dziesięciu projektów europejskiego planu poświęconego cyfryzacji, innowacjom, kulturze i turystyce. Prace wykroczyły daleko poza renowację estetyczną. Przeprowadzono fotogrametryczne pomiary 3D, badania naukowe pomalowanych powierzchni i stanu strukturalnego budynku, a także złożone prace konsolidacyjne. Ściany wykazywały wyraźne ślady dawnych ruchów, z ubytkami tynku i nierównościami podłóg. Jednym z głównych priorytetów było działanie bez naruszania delikatnej równowagi mikroklimatycznej kompleksu.
Tak wygląda zwiedzanie w czasie rzeczywistym
Właśnie ta kruchość wyjaśnia rozwiązanie przyjęte w celu udostępnienia obiektu publiczności. Casa de los Grifos znajduje się w dużej mierze ponad pięć metrów poniżej obecnego poziomu i jest dostępna tylko po bardzo stromych i wąskich schodach, częściowo starych.
To sprawia, że jest ona niezgodna z konwencjonalną wizytą i niemożliwa dla szerokiej publiczności, a tym bardziej dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej, osób starszych lub dzieci. Ponadto oddech grup turystów zmieniłby wilgotność, zagrażając tysiącletnim freskom. Odpowiedzią na to było stworzenie systemu wizyt na żywo, opracowanego przez archeolog Federicę Rinaldi pod nadzorem kierownika technicznego projektu, Stefano Borghini.
Zwiedzający przybywają na Palatyn, na najwyższy poziom domus, który jest jedynym fizycznie dostępnym. Tam niewielka grupa maksymalnie 12 osób zajmuje miejsce w specjalnie przygotowanej przestrzeni. W międzyczasie przewodnik, który ich powitał, schodzi fizycznie do podziemi, wyposażony w kamerę wysokiej rozdzielczości, specjalne oświetlenie i dwukierunkowy system audio. Obraz uchwycony przez przewodnika jest transmitowany na żywo na duży ekran przed zwiedzającymi. Magia tkwi w interakcji międzyludzkiej: publiczność widzi to, co widzi przewodnik w danym momencie. Jeśli ktoś zapyta o jakiś szczegół w rogu, przewodnik może się zbliżyć, powiększyć obraz kamerą i oświetlić go, odpowiadając natychmiast.
Nie jest to więc wirtualna rzeczywistość, ani nagrane wcześniej wideo, ani cyfrowa rekonstrukcja, którą ogląda się w okularach immersyjnych; jest to czysta rzeczywistość, przekazywana za pośrednictwem technologii. Jest to doświadczenie na żywo, niepowtarzalne, które zachowuje autentyczność spotkania z zabytkiem. Jak podkreślił dyrektor parku Simone Quilici, Casa dei Grifoni to piękny dom z okresu republiki z wspaniałymi kolorowymi freskami, naprawdę niezwykłe miejsce, które zostało udostępnione dzięki wykorzystaniu technologii służących zarówno jego konserwacji, jak i waloryzacji.
Nowy model na przyszłość
Otwarcie Casa dei Grifoni wytycza drogę dla wielu innych arcydzieł archeologicznych we Włoszech i na świecie, które borykają się z tym samym dylematem: konserwacja kontra popularyzacja. Technologia nie zastępuje tutaj rzeczywistości, ale służy jako pomost. Zainstalowany system oświetlenia i automatyki domowej pozwala docenić niuanse malowanych imitacji marmuru i trójwymiarowość sztukaterii z jakością, która, jak na ironię, byłaby trudna do docenienia gołym okiem w pierwotnym półmroku hipogeum.
Z Parku Archeologicznego zaznaczają, że interwencja ta ma również na celu zrównoważenie przepływów turystycznych, przyciągając odwiedzających do mniej uczęszczanych obszarów Palatynu niż Koloseum i oferując doświadczenia turystyki powolnej i wysokiej jakości kulturowej. Dom Gryfów nie jest już legendą z podręczników. Od teraz jest żywym doświadczeniem. Jak wyjaśniła Alfonsina Russo, obecnie odpowiedzialna za departament Waloryzacji Dziedzictwa Kulturowego Ministerstwa Kultury, chodzi o otwarcie miejsc niewidocznych dla publiczności, w tym osób starszych, niepełnosprawnych i dzieci, bez narażania ich konserwacji.
Informacje praktyczne
Dom Gryfów będzie dostępny od 3 marca, we wszystkie wtorki, wyłącznie w ramach wizyt w czasie rzeczywistym. Grupy 12 osób, z obowiązkową rezerwacją. Przybliżony czas trwania: 30 minut. Wejście od strony Via Sacra, Łuk Tytusa.
Ostatecznie nie wchodzi się fizycznie do domus, ale wychodzi się z poczuciem, że się tam było. A w czasach masowej turystyki i szybkiego konsumowania przeszłości jest to już mały cud.
